Najważniejsze tytuły

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Szpital Bezsenność - Sen




Jak wiadomo, lub nie, sny są dla mnie wielką inspiracją. Po dobrym śnie czasami potrafię żyć nim cały dzień. Rozmyślać co by było dalej, przypominać sobie każdy szczegół i cieszyć się emocjami jakie we mnie wywoływał. Dlaczego sny są takie cudowne? Bo to nie opowiadania gdzie wiem co się stanie dalej i mam całkowitą kontrolę. W snach wszystkie emocje i uczucia są prawdziwe, jakbym przezywała to naprawdę.

Kolejnym snem jaki ostatnio miałam był sen o szpitalu. Była mgła, stałam na jakiejś skarpie, w dole gdzieś było morze ale nie widziałam go przez ta mgłę. Obok mnie przebiegła dawno niewidziana koleżanka z podstawówki którą ostatnio przez przypadek spotkałam. Pobiegła w dół skarpy, krzyknęłam za nią aby poczekała jednak ona nawet się nie obejrzała. Nagle wpadła do jakiegoś dołu. Okazało się że wpadła do jakiegoś dziwnego pomieszczenia i stwierdziła że nie da rady się wspiąć ponownie więc zaczęła szukać innej drogi żeby się wydostać. Na ziemi leżało małe szkiełko, to była niemiecka flaga ze szkła, prawdopodobnie część czegoś lub jakiś rodzaj przypinki. Wzięła ją ze sobą. Okazało się że to był jakiś stary szpital z czasów drugiej wojny światowej. Nie wiem jakim cudem, ale mniejsza o to. Ruszyła pustymi szarymi, przerażającymi korytarzami. Musiała uciekać, coś ją goniło, coś było tuż za nią. Biegła klatką schodową. Na ścianach były wielkie czarne stare rury w których od czasu do czasu coś załomotało. W końcu musiała przejść przez ostatni korytarz by dostać się do wyjścia. Obudziło to duchy zamieszkujące ten stary szpital. wszystkie rzuciły się na nią... i nic. Adrianna, bo tak na imię było koleżance, stwierdziła że jeśli nie będzie się nimi przejmowała, jeśli nie będzie okazywała strachu to nie da im to siły co sprawi że nic nie będą w stanie jej zrobić. Kiedy już dotarła do bezpiecznego pokoju który wyglądał zupełnie tak jak ten z którego wyszła, obudziła się. Okazało się że jest w jakimś pomieszczeniu, możliwe że to był fragment jakiejś piwnicy czy czegoś takiego. Straciła przytomność kiedy spadła i cała jej wędrówka zapomnianymi korytarzami szpitala nie miała miejsca. Ja właśnie stałam nad dołem a strażacy zeszli do niej na linach by ją wyciągnąć. Kiedy zobaczyłam jak spadła zawołałam pomoc. Więc to wszystko było tylko snem, jednak gdy Adrianna otworzyła zaciśniętą pięść ujrzała małą szklaną niemiecką flagę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz